Punkt widzenia Ashley
Ryan wchodzi pierwszy, otwierając te szklane drzwi, które wyglądały naprawdę onieśmielająco. Wciągnęłam z trudem powietrze, desperacko potrzebne, wpatrując się w te wszystkie twarze wewnątrz tej zdecydowanie za małej restauracji. Już na sam widok czułam, że ogarnia mnie klaustrofobia.
Słyszałam krzyki, pochwały, gdy Ryan dawał o sobie znać. Przewróciłam oczami, wiedząc, że za






