Arabella Rivera
Usłyszałam dźwięk jego opon toczących się po asfalcie, gdy w końcu wrócił do domu. Odwracam się, podciągając kołdrę pod brodę.
To było absurdalne. To znaczy, płakanie przez niego.
Nie byliśmy w związku, to nie było rozstanie, więc nie było powodu do płaczu.
Ale oto jestem, na moim łóżku, otulona kołdrą, a świeże łzy spływają mi po policzkach, lądując na prześcieradle. Na tym samym






