– Tom Sullivan, nie! Nie zgadzam się na rozwód!!! Nie chcę rozwodu!!! – wrzeszczała histerycznie do telefonu.
Zaraz potem jej ton złagodniał i zaczęła szlochać, błagając pokornie: – Źle zrobiłam, wybaczysz mi? Braciszku Sullivan, przebacz... Już więcej tego nie zrobię. Obiecuję, od dzisiaj nie będę sprawiać kłopotów ani cię okłamywać. Możesz mi wybaczyć?
Z drugiej strony nie było odpowiedzi.
Wk






