"To Tia," mówię do niego. "Ona nie jest zbyt przyjazna dla nowych osób." Oglądam go od góry do dołu i widzę, że wygląda okropnie. Włosy ma potargane. I ma na sobie T-shirt i dresy podobne do tych, które ja noszę. Wygląda, jakby narzucił je w kilka sekund i nie zawracał sobie głowy tym, co robi.
"Wszystko w porządku?"
"Tak, wszystko gra. Musiałem tylko szybko dotrzeć do pracy," mówię, kładąc dłonie






