"Dobry wieczór państwu. Przepraszam za to, co się przed chwilą wydarzyło, ale Lance Rich i inny członek jego rodziny nie są mile widziani w moich budynkach ani w mojej obecności." Patterson mówi wystarczająco głośno, żeby wszyscy usłyszeli, a tłum cichnie tak, że słychać byłoby upadek szpilki. Przyciąga mnie do siebie i unosi moją dłoń do ust. Muska wargami moje knykcie, a moja twarz płonie, gdy z






