Dzień Ślubu…
Stoję przed lustrem, czując się jak w bajce. Spódnica mojej sukni z tiulu rozlewa się wokół mnie. Gorset pokryty jest jasnoróżowymi klejnotami, odsłaniając ramiona. Sukienka opina moje piersi, więc nie muszę zakładać biustonosza. Jedynie niewielka część dekoltu wystaje na wierzch. Wiem, że to doprowadzi Lokę do szaleństwa, ale to tylko wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
Zrobił wszystko






