– Danielle? – mówi, patrząc na mnie z góry. Prawdopodobnie pamięta moje imię tylko dlatego, że aresztowano moich rodziców, a nie dlatego, że pamięta chudą dziewiątoklasistkę, którą nazywał „kurzymi nóżkami”. – Wyrosłaś. – Jego wzrok wędruje po mnie i muszę walczyć, żeby się nie wiercić.
– Dzięki – odpowiadam, bo nie wiem, co innego powiedzieć na jego komentarz. Nie mogę mu przecież odpowiedzieć ty






