Mam klucze w dłoniach i pędzę do wyjścia, jednocześnie wysyłając jej ostatnią wpłatę na Cash App za lunch. Nie mam pojęcia, gdzie mieszka Piccola, ale wiem, że chodzi na ten sam uniwersytet, co Parker, a jest on na tyle mały, że mogłbym na nią wpaść. Przypadkiem, oczywiście.
Kiedy docieram do głównej bramy, widzę, jak strażnik wychodzi i macha do mnie. "Jedziesz do Makro?" - pyta Grzegorz, a ja od






