"Bardzo dobrze się dziś bawiłem," przyznaję, gdy idziemy z Piccolą w stronę jej akademika na kampusie.
"To naprawdę miło z twojej strony, że mnie odprowadzasz." Uśmiecha się, patrząc na torby z przekąskami w moich rękach. "I że nosisz moje rzeczy."
"Dostajesz tylko część, więc musisz wrócić do mnie."
"W zasadzie trzymasz mnie jako zakładniczkę jedzenia." Udaje, że się zastanawia. "Mogę to uszanowa






