To był najlepszy dzień w moim życiu! Za każdym razem, gdy widziałem Carę, kradłem jej pocałunek. Nie wydawała się tym przejmować, a wręcz przeciwnie – zaczęła wyglądać na oczekującą mojego pocałunku.
Do obiadu byłem na fali euforii. Udało mi się znaleźć kilka minut, żeby zaplanować kolację i wykorzystałem przysługę u mamy, żeby upiec ulubione brownie Cary. Chase nadal ścigał Lacey. Widać było, że






