Wieczór nie mógł potoczyć się lepiej. Kolacja, atmosfera, wspaniałe towarzystwo – wszystko było idealne. Teraz jesteśmy tutaj, na tym punkcie widokowym, a noc jest przepiękna. Trochę chłodno, ale to tylko oznacza, że będę miał pretekst, żeby przytulić Carę bliżej.
Bardzo ciekawi mnie, co tak głośno mruczy Artemis, że aż słychać, ale kiedy Cara mówi, że nie chce mi mówić, odpuszczam. Mam coś ważne






