Patrzę, jak Rik odwraca się i wraca do domu stada. Czuję, jakby część mojego serca odchodziła razem z nim. Patrzę, dopóki nie mogę go już dostrzec, a potem wracam do mojego domu i Liama.
– Liam – mówię ponownie. Jego uśmiech jest miłym powitaniem, więc idę w jego ramiona i przytulam go.
– A więc ty i Rik, co? Co się stało z czekaniem na mnie?
Uderzam go w pierś. – Tak, spotykam się z Rikiem. I nie






