– Jak masz na imię? – pytam ją.
– Sarah. A teraz idź. Twój sekret jest u mnie bezpieczny, Strażniku – podkreśla to słowo. Strażnik to jedyne, jak mnie tutaj nazywają, więc tak mnie zna.
Dziękuję jej i sprawdzam, czy nikogo nie ma w pobliżu. Panuje chaos, wszyscy biegają, albo polując na wampiry, albo wyciągając ludzi do ciężarówek. Wyskakuję z ciężarówki i omijam kilka innych, trzymając się cienia






