"Czy wiemy, jaka jest sytuacja z sabatem i czy ten książę uciekł przed łowcami?" Pytam.
"Jeszcze nie, tylko chciałem dać ci znać, co odkryłem. Nadal zamierzasz iść dziś wieczorem do miasta?" Pyta. Patrzę na moją partnerkę. Już nigdy więcej nie pójdę do miasta szukać kogoś, kto ogrzeje moje łóżko. W końcu ją znalazłem i bez względu na to, co będę musiał zrobić, dopilnuję, żeby nigdy nie odeszła.






