Więc robię to, co robiłam zawsze, gdy działo się coś złego. Uciekam. Wymykam się z watahy, nie pozwalając nikomu mnie zobaczyć. Gdy tylko widzę las, ruszam w drogę. Wcześniej mogłam być zmęczona, ale teraz buzuje we mnie adrenalina. W sytuacji walki lub ucieczki, ja uciekam. I właśnie to robię. Biegnę tak szybko, jak tylko nogi mnie poniosą.
Słyszę za sobą odgłos łap wgryzających się w ziemię. Go






