Nie mogłem powstrzymać uśmieszku, przypominając sobie moje poranki z Angel, kiedy dopiero przyjechała. "I jak tam twoje klejnoty?"
Posyła mi znaczące spojrzenie. "Cholernie źle! Nigdy w życiu nie brałem tylu zimnych pryszniców."
"No tak, pamiętam. I nie musiałem długo czekać. Angel, przynajmniej, poczuła więź przeznaczenia, gdy Alessia była wystarczająco silna. Ty nie będziesz miał tego z Sarah.






