Jej głos zaczyna się łamać, a ja patrzę, jak przegrywa walkę z łzami, które zaczynają spływać po jej policzkach. "Nawet po śmierci o mnie myślał. I wiem, że patrzy z góry, obserwując wszystkich tutaj obecnych, czuwając nad tą watahą i tą rodziną, którą tak bardzo kochał. Może nie ma go w naszym codziennym życiu, ale zawsze tu będzie." Przykłada rękę do serca. "I jestem tak wdzięczna, że mogłam poz






