Mówiłam poważnie wczoraj wieczorem, kiedy prosiłam Eli, żeby to on mnie naznaczył, zamiast jakiegoś obcego. Lepszy diabeł, którego się zna, prawda? Przynajmniej mam taką nadzieję. Może i nie wierzę w więź przeznaczenia, ale mam większe szanse z kimś, kto może rzeczywiście się o mnie troszczyć, niż z kimś, kto chce mnie tylko ze względu na siłę, jaką mogę wnieść do jego stada, z kimś, kto będzie mn






