Po prysznicu ubieram się i nagle dociera do mnie, że nie mam bladego pojęcia, czy ktokolwiek w tej watahcie ma w ogóle samochód. Muszę skoczyć do sklepu po te wszystkie pierdoły z listy Maddie. No i kompletnie nie wiem, co tu w ogóle jest, poza tym zadupiem, na którym wysiedliśmy z Elim z ostatniego autobusu.
Na szczęście, kiedy kończę się ogarniać, do pokoju wchodzi Eli. „Wiesz może, czy ktoś z w






