– Jestem tu, żeby wam powiedzieć, że to wszystko prawda i jest okropnie – oznajmia Angel, wchodząc do pomieszczenia. Schyla się, by uściskać Carę, a potem mnie, zanim zajmie miejsce naprzeciwko. Rik siada obok Cary, a Eli i Liam wciskają się między mnie a Angel.
Mamy możliwość zamówienia lunchu, wybierając spośród kilku opcji. Spoglądam na Eliego. – Koniecznie musimy wprowadzić to u nas w watasze






