Na zewnątrz wyszła kolejna kobieta. Również brzemienna, choć w mniej zaawansowanej ciąży niż Cara i Angel, jeszcze bez widocznego brzuszka. „Och, Lunas, Alfy. Nie chciałam przeszkadzać” – rzuciła, odwracając się, by odejść.
„Żaden problem, Willow” – uspokoiła ją Cara.
„Więc spodziewasz się bliźniąt. Czy w tutejszej wodzie jest coś, o czym powinnam wiedzieć?” – zażartowałam.
Willow, obróciła się w






