Droga powrotna dłużyła się niemiłosiernie, a napięcie po turnieju tylko pogarszało sprawę. Na szczęście Grace czuła się lepiej, podobnie jak Cara i Angel. Przynajmniej o to nie musiałem się martwić. Większość naszych rannych wilków doszła do siebie w ciągu nocy. Tymi, którzy jeszcze nie wyzdrowieli, zajmie się Sirona po naszym powrocie. Skontaktowałem się z Noahem, żeby poinformować go o wszystkim






