Wiedziałam, że Eli był Alfą, a przynajmniej pochodził od Alf, zanim sam nim został. Jest lepszym przywódcą niż wielu Alfów, których znałam, włączając w to mojego własnego ojca. Ale miło było mieć potwierdzenie i móc mu pokazać, że nie jest fałszywym Alfą dla tej watahy, jak czasami czuje, nawet teraz. On jest prawdziwy. Zawsze był.
Następnego dnia Eli i ja jedziemy dwie godziny na północ, żeby spo






