Dziewięć lat później.
To piękny dzień. Słońce świeci, wczesnojesienna pogoda przynosi ochłodę, a dzieci są szczęśliwe, zdrowe i biegają jak szalone. Cara, Angel i ja urodziłyśmy dzieci mniej więcej w tym samym czasie, więc nasze łącznie trzynaścioro pociech wychowuje się razem. Większość z nich sparowała się wiekowo, z wyjątkiem biednego Richiego, ups, teraz mówi się na niego „Rich”, bo to już doj






