Za każdym razem, gdy myślę, że może Clint jest szczery, udowadnia mi, że się mylę. Po co, u licha, zgodziłam się z nim wyjść w niedzielę? Co za okropny pomysł. Muszę wymyślić, jak to odwołać.
Szykuję się do szkoły i wychodzę na zewnątrz, żeby spotkać się z Calistą. "Cześć, Cali."
"Ok, nie nienawidź mnie." To jej zdanie otwierające. Niezbyt dobry sposób na rozpoczęcie dnia.
"Co zrobiłaś?"
Robi minę






