Kiedy zbliżamy się do mojego domu, zatrzymujemy się. "Lily, chcę, żebyś mi coś obiecała." Zrobił się bardzo poważny.
"Okkkkaaaay." Przeciągam to słowo, bo jest dramatyczny.
"Jeśli coś się stanie, jeśli cokolwiek wyda ci się dziwne w ten weekend, chcę, żebyś do mnie zadzwoniła. Masz mój numer?" Pyta.
"Czy to twój sposób na zdobycie mojego numeru telefonu, Clint?" Pytam, opierając rękę na biodrze.
"






