Odwracam się i patrzę na Alfę Mahliego, próbując przełknąć jedzenie, które utknęło mi w gardle. Zdecydowanie mam co do tego złe przeczucia.
Po śniadaniu Alfa Mahli oprowadza mnie po domu stada, w tym po swojej osobistej sypialni. Obrzydliwe. Jest tam równie ciemno, jak w reszcie domu. Zdaję sobie również sprawę, że umieścił mnie na piętrze Alfy, naprzeciwko swojego pokoju. Tak, dziś wieczorem zamk






