Idę za Betą Calvinem do pokoju na jego piętrze. Jest ładny, ale czuję się w nim jak obca. Siadam na łóżku, nie mając nic innego do roboty. Nic w tym pokoju nie jest moje. Nie mam ubrań, kosmetyków, niczego. Rzeczywistość mojej sytuacji spada na mnie jak grom z jasnego nieba. Mój ojciec zamierzał sprzedać mnie Alfie, żeby spłacić swoje długi hazardowe. Nigdy nie czułam się tak zagubiona i przerażon






