Po kolacji idę na górę do swojego pokoju, biorę szybki prysznic i przebieram się, zanim Calista ma przybyć. Zabieram książki i schodzę na dół w chwili, gdy ona wchodzi do siedziby stada.
– Hej, Cali.
– Lily! – Przytulamy się, jakbyśmy nie widziały się zaledwie kilka godzin temu.
– Mówili ci coś rodzice o tym, że tu dziś przychodzisz? – pytam ją.
– Nie, najwyraźniej widzieli wojownika, którego Alfa






