– Wiesz, dlaczego na mnie to nie podziałało? – pyta.
– Nie wiem. Nie jestem pewien, czy to ma związek ze Strażnikami. Oczywiście, na mnie podziałało.
Kiwając głową, odsuwa się ode mnie.
– Proszę, nie odchodź, Lily.
Odwraca się i uśmiecha do mnie przez ramię. To niewielki uśmiech, ale jednak uśmiech. Przyjmę go.
– Tylko przyniosę ci wody. I muszę dać znać lekarzowi, że się obudziłeś.
Przynosi mi sz






