Kiedy w końcu odrywa usta od mojej piersi, zlizuje krew z rany. Opiera głowę o moją. „Jesteś cholernie seksowna, mój pączku Lily. Dziękuję. Donovan i ja będziemy spokojniejsi tej nocy, wiedząc, że pachniesz nami, nawet jeśli to potrwa tylko do jutra.”
„Pachnę wami?” Pytam.
Przeciąga nosem po miejscu, w którym wbił zęby, mrucząc cicho. „Już pachniesz.”
Podoba mi się myśl, że zapach Clinta miesza si






