Ogłoszenia podczas kolacji przebiegły pomyślnie, zgodnie z oczekiwaniami. Później zanurzyłam się w upragnionej kąpieli, myślami dziękując Carze za sól do kąpieli rozluźniającą mięśnie. Reszta tygodnia minęła w zawrotnym tempie.
Zaczęłam trenować z Elim i Carlosem każdego ranka i popołudnia. Popołudniowe sesje treningowe trwały teraz trzy godziny – pierwsze dwie obowiązkowe dla wojowników w stadzie






