"Oj, nie bądź taka skromna. Przecież wiesz. Widzisz, jak bardzo jesteśmy kompatybilni seksualnie." Pochyla się, całując mnie w szyję, a potem przesuwa się do mojego ucha. "Wiem, że z przyjemnością zabrałbym cię na jazdę próbną."
Odsuwam się, oddalając tak bardzo, jak tylko pozwala mi siedzenie. "Właściwie to oszczędzałam się na… noc zaślubin." Powiedzenie mu, że czekam na mojego partnera, nie zadz






