Gdy tylko słowa Oneidy opadły, służące na ułamek sekundy zamarły. Wymieniły zmieszane spojrzenia, najwyraźniej nie wiedząc, co robić. Jedna była szanownym gościem Jacksona, a druga panią dworu Garrison. Zlekceważenie którejkolwiek z nich nie wchodziło w grę. Ostatecznie stanęły po stronie Oneidy, jedna po drugiej przesuwając się w stronę stołu, przygotowując się do sprzątnięcia zastawy.
"Przestańc






