Bob spojrzał na nią.
Potem powiedział jedno słowo: "Okej".
Faktycznie miał ze sobą kilka haków w podręcznym plecaku.
Gdy Bob schodził, wzmacniał punkty zaczepienia i płyty skalne, z których miała skorzystać Emma.
Za każdym razem, gdy Bob wzmacniał punkt, Emma stawała na nim stopą.
I tak, jeden po drugim, Emma powoli za nim schodziła.
Bob wiedział, że jej wytrzymałość jest ograniczona.
Dlatego wyko






