Emma stłumiła swoje podekscytowanie.
Pod przewodnictwem asystenta szli niecałe dziesięć minut i rzeczywiście zobaczyli wysokiego mężczyznę pod strzelistą sosną.
Ruszyła naprzód. Jej tempo stawało się coraz szybsze.
W końcu nie mogła się powstrzymać, pobiegła i rzuciła mu się w ramiona!
Powiedziała: "Liam, wiedziałam, że to ty mnie odwiedzisz."
Liam podniósł ją i obrócił.
Po udzieleniu instrukcji L






