Lane zachichotała suchym śmiechem. "Ja? A co ze mną? Nie mogę wrócić do Charonu." Poklepała Erzę po ramieniu z udawaną nonszalancją. "Cieszę się, że się z tym pogodziłeś. Trudno teraz wyrobić sobie nazwisko w mieście rozrywki, więc lepiej wykorzystać swoje mocne strony. Gratuluję."
Im bardziej Lane próbowała sprawiać wrażenie obojętnej, tym bardziej Erzie wydawało się to próbą ukrycia swoich uczuć






