"Z czym mu pomogłeś?" zapytała Emma.
Bob zacisnął usta.
W końcu powiedział: "Z morderstwem."
Atmosfera była pełna ciszy.
Słowo, które wypowiedział, niemal wyjawiło całą prawdę.
Czas płynął powoli.
W domu panowała taka cisza, że słychać było oddech.
Emma spojrzała na Boba. "Więc..."
Jej oczy zaczerwieniły się. Coś jej przyszło do głowy, ale nie chciała się do tego przyznać.
Dlatego się powstrzymywa






