– Co się stało? – Emma starała się mówić do Josiaha spokojnie.
Josiah upewnił się, że starannie dobiera słowa. – Liamowi nic nie jest. Jest lekko ranny i wkrótce powinien być w domu. Szefowo, pani...
Kiedy Emma usłyszała, że Liamowi nic nie jest, jej mały palec mimowolnie zadrżał. Jednak nie poczuła żadnej ulgi. – Co jeszcze?
Nastała długa cisza.
Josiah kontynuował: – Pan Mendoza, on...
Emma zapyt






