Emma o mało nie zakrztusiła się śliną, słysząc słowa Evelyn.
Tymczasem Liam, który stał w drzwiach i wyglądał żałośnie, nagle ocknął się, bo Evelyn całkowicie zbiła go z tropu swoją unikalną logiką.
– Nie słuchaj jej, ja nie jestem… – Liam, zwykle opanowany i dojrzały, nagle nie mógł znaleźć słów przez tę niewinną uwagę dziecka.
Nie mógł przecież powiedzieć: „Nie jestem w ciąży”, bo brzmiałoby to






