Shelly wyjrzała przez wąską szparę w drzwiach za sceną. Jeszcze nie była ich kolej, a przed nimi ustawiło się kilkoro dzieci, więc ledwo mogła dostrzec Emmę.
– Mamo… – zawołała Shelly, ale zanim zdążyła cokolwiek dodać, Sharon szybko zasłoniła jej usta.
Sharon zamierzała upomnieć Shawa, ale zobaczyła, że on już uważnie obserwuje scenę, na której stała Emma, z zaciśniętymi wargami. Nie musiała się






