– Gdzie jest Selene? – zapytał Joseph. Emmy nie widział osobiście. Właściwie nikogo tu nie było.
Joseph zastanawiał się, czy nie został oszukany. Już miał wybuchnąć gniewem, gdy Sharon wskazała na helikopter na odległym niebie. – Pani Selene jest tam.
Emma miała na sobie maskę i opierała się o siedzenie helikoptera na tle błękitnego nieba. Trzymała specjalną wędkę i… łowiła ryby. Wyglądała na bard






