Słowa dziecka natychmiast skrzywiły twarze zarówno przywódców, jak i nauczycieli.
W tym wieku dzieci powinny być w najbardziej niewinnej i dobrotliwej fazie.
Tak okrutne słowa nigdy nie powinny wychodzić z ich ust, by atakować kolegów z klasy.
Ulga nauczycielki była krótkotrwała, szybko zamieniła się w niepokój, w obawie, że dyrekcja zakwestionuje standardy nauczania.
Jednocześnie niemal natychmia






