W ciągu kilku następnych dni w posiadłości Icovine zrobiło się tłoczno.
Ci ludzie byli elegancko ubrani. Niektórzy byli zagranicznymi biznesmenami lub artystami, a inni znanymi handlarzami sztuki w kraju.
Wcześnie rano Emma odprawiła dwie grupy ludzi.
Po odprawieniu grupy handlarzy sztuki z uśmiechem, wyraz twarzy Emmy natychmiast stężał.
"Jak oni nas znaleźli? To już druga fala tak wcześnie rano.






