Dean:
Iris i ja wyszliśmy z naszego pokoju i udaliśmy się do jadalni, gdzie zastaliśmy Lillian siedzącą w salonie z książką w rękach.
Spojrzałem na żonę, a ona pokręciła głową, nie chcąc, żebym odwodził ją od kary.
Chociaż rozumiałem i wiedziałem, dlaczego to robi, i byłem pewien, że to dla dobra naszej córki, to jednak miałem dla niej słabość i nie chciałem, żeby była tak zmartwiona, jak była. Ir






