Gdy tylko Nancy opublikowała coś na Twitterze, tłum ciekawskich internautów szybko zebrał się pod jej postem.
"Ofiara? To dlaczego nie zadzwoniłaś na policję?"
"Kto by ci uwierzył? Czy to kolejna ustawka z bogatym facetem? Nie jesteś znana z tego, że zdobywasz sławę dzięki kontrowersjom? Wygląda na to, że tym razem przebrałaś miarkę!"
"Ostatnio to był pan Jackson, a teraz syn akcjonariusza z Jacks






