Cole już nie żył, bo tył jego głowy uderzył o kamień.
– Gina, mama nie chciała być nieposłuszna i nie czekać na ciebie. On mi groził. Jeśli z nim nie pójdę, zacznie strzelać do przypadkowych przechodniów. Nie mogę dopuścić, żeby niewinni ludzie ucierpieli... Przepraszam. Mamusia nie może już ci towarzyszyć. Muszę iść do twojego wujka i brata. Mamusia jest bardzo szczęśliwa. Gina, ty też musisz być






