Neil westchnął. – Dobrze, że nic ci nie jest. Na razie dbaj o siebie. Sprawy firmy odłóż na bok i pozwól Davidowi się nimi zająć!
Ethan pchnął drzwi i wszedł do środka. – Wszyscy są. Przepraszam za spóźnienie. Wujku Gabrielu, bardzo ucierpiałeś?
Gabriel pokręcił głową.
Ethan odetchnął z ulgą. – To dobrze, to dobrze!
Harry przerwał: – Gabrielowi nic nie będzie, jak trochę odpocznie z tą zranioną rę






