"Nie chcę żadnej innej nagrody. Pragnę tylko życia Giny. Chcę, żeby umarła," oczy Olivii płonęły wściekłością.
"Możesz być spokojna. Nasze cele pozostają zbieżne," blondyn poklepał Olivii ramię uspokajająco.
"W porządku zatem, do ponownego spotkania. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę cię z twoim łupem, kiedy się znowu spotkamy. Oczekuję dobrych wieści od ciebie."
*****
Gina obudziła się z drzemki,






