– Podoba mi się to, co mówisz – wykrzyknął Harry.
– Szczerze mówiąc, w porównaniu z Ethanem, wolę Gabriela. Ale nie mogę go wykorzystać – wyraz twarzy Harry’ego stał się chłodny.
Rozległo się pukanie do okna.
Harry podniósł wzrok i zobaczył Ethana stojącego przed samochodem.
– Ethan, co się stało?
– Po prostu czuję, że powinienem ci osobiście podziękować. Bez twojego zaufania i promocji, być może






